Skoro mogę w ten sposób komuś pomóc, to dlaczego nie? Oddaję krew 22 lata - od kiedy skończyłem lat 18. Myślę, że to jeden ze sposobów na okazanie wdzięczności Panu Bogu za każdy dzień i za to, że nie leżę w szpitalu... Żadna w tym moja zasługa. Po 22 latach patrzę na to, jak na naturalny odruch - przecież to mnie nic nie kosztuje, a mogę komuś pomóc, więc dlaczego nie?